niedziela, 30 marca 2014

„Ogniste skrzydła" Karolina Wojtaszek

W każdej rodzinie są jakieś tajemnice. W „Ognistych skrzydłach” nie jest inaczej. Otóż ojciec głównej bohaterki ukrywa przed nią prawdę o miejscu pobytu jej matki i brata. Jednak najistotniejsze jest to, że zataja przed nią również informacje jej przeznaczeniu i dziedzictwie rodzinnym.
Okładka książki Ogniste skrzydła
źródło
W powieści poznajemy Victorię, która żyje jak każda zwykła studentka. Nie podejrzewa, że jej życie z dnia na dzień przestanie być takie samo. Na początku uważa, że jej życie ma większe znaczenie dzięki wsparciu ze strony najlepszego przyjaciela Mateusza. Wszystko się zmienia, gdy spotyka Rogera, który jest tajemniczy, bardzo arogancki i zadufany w sobie.
Umawia się z nim na spotkanie w miejscowym klubie, dokonuje szokującego odkrycia,które jak się okazuje dotyczy jej samej.
Podczas spotkania z Rogerem i Matim, zostaje porwana przez potwory, które budzą w niej przerażenie, jest zdana na samą siebie w ich mrocznym świecie. Los, choć ostatnio mało jej przychylny daje jej kolejną szanse na zmianę biegu wydarzeń.
Czy Viktoria ucieknie przed własnym przeznaczeniem?
Czy Viktoria poradzi sobie z nową sytuacją?

"-A widzisz, zawsze musi być ten pierwszy raz i kiedyś musiało mi się udać dotrzeć na jakieś zajęcia. -Zawsze jesteś taki zarozumiały?(..) -A taki jestem?- chłopak spojrzał na nią niemalże zszokowany. Po jego minie wywnioskowałam, że mówi całkowicie serio i ani trochę nie uważa się za zarozumiałego."

„Ogniste skrzydła” to debiutancka powieść Karoliny Wojtaszek, która stworzyła ciekawą książkę paranormal w polskim wydaniu. W pierwszym tomie serii zapewniła bohaterce wiele przygód.
Fabuła „Ognistych skrzydeł” nie jest skomplikowana, co daje możliwość rozluźnienia się w czasie lektury. Ma w sobie dawkę humoru w wypowiedziach przede wszystkim Rogera. Na pochwałę również zasługują Izabela Surdykowska-Jurek i Magdalena Muszyńska, które zaprojektowały okładkę przyciągającą uwagę Jednak mimo tego książka ma też kilka minusów, o których muszę napisać, ponieważ dawno nie marudziłam w recenzji o wadach powieści, takich jak błędy w wydruku przy wypowiedzi bohaterki np. po wypowiedzi Viktorii jest : - powiedziałem. W czasie pobytu dziewczyny w mrocznej krainie, z której są potwory, poznajemy tajemniczego mężczyznę w celi obok, którego główna bohaterka, gdy zostaje uratowana, każe wypuścić Rogerowi, lecz potem nie ma o nim w całej powieści ani słowa. W czasie lektury, gdzieś w połowie książki zaczęłam być zmęczona, tym całym wątkiem walczących o dziewczynę chłopaków, który ciągnął się bez końca, aż na ostatnich kartach powieści znikł i znów przyjemnie się czytało. Jestem ciekawa co będzie dalej.




Za możliwość przeczytania powieści dziękuję samej autorce – Karolinie Wojtaszek.

1 komentarz:

  1. Ja propozycję właśnie zaczęłam czytać... :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...