Przejdź do głównej zawartości

"Obłędna szesnastka" - Janet Evanovich

Stephanie Plum to wykreowana przez Janet Evanovich bohaterka cyklu powieści sensacyjno-humorystycznych. Seria ma już szesnaście przetłumaczonych tomów, a każdy z nich można czytać odrębnie. Przeczytałam każdy z nich, czasem nawet po dwa razy.

Wyświetlanie Plum16_02_HiRes.jpg

„Obłędna szesnastka” to oczywiście 16 już tom przygód Śliweczki, który mimo małego opóźnienia dotarł w jednym kawałku do Wrocławia, żeby trafić prosto w moje ręce.
Tak jak zwykle, jeśli chodzi o twórczości Evanovich, od razu zaczęłam czytać i przepadłam dla świata.


Stephanie Plum, łowczyni nagród pracująca w agencji kuzyna Vinciego, tym razem (oprócz znalezienia zwykłych NS-ów czyli osób, które się nie stawiły na wezwanie) musi znaleźć członka swojej rodziny, który ma sześciocyfrowe długi karciane u  gangstera Bobby'ego Słonecznika. Bandyta nie zamierza go uwolnić, póki nie odzyska pieniędzy.

Wraz ze „szczęśliwą” butelką wuja Pipa, Connie i Lula u boku naszej głównej bohaterki muszą jedynie odnaleźć Vinniego, uratować agencje poręczeń, zorganizować Hobbitcon, urządzić wyprzedaż chodnikową zawartości biura, a na dokładkę doprowadzić do sądu kilku zwykłych NS-ów i wyruszyć w pościg za gangsterem o przezwisku Obrzyn.
Dla naszej szczęściary to przecież pikuś, ale czy na pewno?


Książka, tak jak reszta przygód Śliwki, jest cudowna. Według mnie tym razem brakuje jedynie więcej wątków z Komandosem. Z tego powodu mam lekki niedosyt. Czekam na kolejny tom i życzę wszystkim dobrej lektury. Jestem pewna, że dla Was to też będzie czysta przyjemność.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Dziennik cwaniaczka. Zezowate szczęście" - Jeff Kinney

Teraz napiszę o kolejnej książce dla milusińskich. Tym razem jest to „Dziennik cwaniaczka. Zezowate szczęście”. Autorem jest Jeff Kinney. Powieść ma nieco ponad 200 stron.

Aktualności ! :)

Wczoraj miała miejsce premiera powieści wydanej przez Fabrykę Słów, jeśli ktoś z Was czyta książki tego autora to już jest w sprzedaży kolejna ;)


„Tak wygląda szczęście” Jennifer E. Smith

Każdy z nas ma unikalną definicję szczęścia, bowiem każdy człowiek przeżywa swój czas zupełnie inaczej. Inne są wybory, najszczęśliwsze chwile, inny sposób spędzania wolnego czasu. Dla mnie szczęściem są spokojne wieczory na świeżym powietrzu z dobrą kawą w ręce i szklanką wyśmienitej kawy obok. Pisanie recenzji, wierszyków, planowanie, wyobrażanie sobie przyszłości. Uważam, że warto cieszyć się każdą chwilą, błahostką, spotkaniem, sukcesem, przygodą z bohaterem z ulubionym bohaterem z ulubionej powieści. Targi, spotkania, ploteczki, głupie wymiany zdań z przyjaciółką, wspólne śpiewanie i oczywiście przyjemna lektura na początek i zakończenie dnia... tak wygląda szczęście.
A teraz przejdę do powieści, której główna bohaterka ma 17 lat i nazywa się Ellie. Mieszka w małej, nadmorskiej miejscowości, w stanie Maine. Sporadycznie wyjeżdża z tej niewielkiej mieściny, która przed sezonem letnim jest spokojna, lecz w wakacje robi się wszędzie gwarno z powodu przybywających zewsząd turystów.…