poniedziałek, 28 września 2015

"Odlotowa czternastka"

Teraz dla odmiany napiszę o kryminale przyprawionym dużą dawką humoru. 
Domyślacie się chyba, że chodzi o kolejny tom przygód Śliweczki.
Książka “Odlotowa czternastka” jest napisana w dotychczasowym stylu. Tym razem Stephanie musi odnaleźć Lorettę Rizzi. Nie stanowi to dla niej problemu, ale nie zamyka też sprawy.
Loretta ma syna, który chodzi do szkoły i ktoś musi go pilnować podczas pobytu jego matki w areszcie.
Rodzina Rizzi nie chce wpłacić za nią kaucji.
Okazuje się, że Joe Morelli jest spokrewniony z Mariem i jego matką. Stephanie przypadkiem została czasową opiekunką "Zooka". Do tej pory opiekowała się tylko swoim chomikiem Reksem.

Oprócz tego daje o sobie znać sprawa sprzed lat - związana z rodziną Rizzich i kradzieżą dużej sumy pieniędzy.

Jak zwykle nie brakuje w życiu Stephanie wydarzeń z udziałem Komandosa.
Teraz współpracują przy ochronie piosenkarki o imieniu Brenda.
W tym momencie fabuła robi się jeszcze ciekawsza i zabawniejsza.

O tej powieści mogłabym gadać godzinami i opisać całą fabułę szczegółowo oraz wciągnąć w świat wykreowany przez Janet Evanovich nowych czytelników (wypróbowane).

Bez dłuższego rozpisywania się polecam i zachęcam do lektury, bo pozwala oderwać się od codziennych problemów.

Recenzja dla:

Fabryka Słów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...