niedziela, 5 lipca 2015

"Każdego dnia" - David Levithan

Mamy kolejny dzień lata. Wiele osób korzysta już z uroków wakacji, a przede wszystkim młodzież ma odpoczynek od wszystkiego, co związane jest ze szkołą. Osobiście odpoczywam od bycia uczennicą. Jedynie nie odkładam na bok nałogowego czytania. Pochłaniam książki praktycznie codziennie przez nawet 12 godzin na dobę. Mam jeszcze do dokończenia jedną recenzję sprzed wakacji, ale tym zajmę się niebawem.




Teraz opowiem trochę o książce napisanej przez dwóch współpracujących ze sobą autorów. Chodzi o znanego i popularnego pisarza Johna Greena, z którym współtworzył David Levithan. Mam na myśli powieść "Każdego dnia", która została wydana pod nazwiskiem tego drugiego. Nie znam jednakże całej dotychczasowej twórczości Levithana. To oczywiście nie ma wpływu na opinię, którą zaraz wyrażę.

Powieść zaszufladkowałabym jako literaturę młodzieżową o realiach, problemach i innych aspektach życia nastolatków. Widzę spore podobieństwo tej publikacji do książki Stephanie Meyer "Intruz", tam bohaterka była w nieco innej, ale podobnej jednak sytuacji. Różnic jest oczywiście wiele. Tym razem nasz tajemniczy bohater nie ma konkretnego pełnego imienia, znany nam jest jedynie jako A.
Zresztą jego imię jest nam zbędne, bowiem nie reprezentuje konkretnego typu osobowości, lecz najważniejsze kwestie przez szesnaście lat zmieniają się u niego jak w kalejdoskopie, z zachowaniem cyklu dobowego.
Codziennie przeżywa jeden dzień z życia całkiem obcej dla siebie osoby niezależnie od płci.
W jego codzienności jest tylko jedna stała - wiek wszystkich tych osób, których dni A sobie "wypożycza". Ma on w tym wszystkim również kilka ważnych zasad, których stara się przestrzegać, jednak gdy spotyka Rihannon, to postanawia złamać te reguły i pamiętać o niej, a także pragnie pokazać jej prawdziwego siebie.
Wszystko zmienia dzień, który przeżywa w ciele Nathana. Właściciel ciała następnego dnia niewiele pamięta, ale domyśla się, że był pod kontrolą jakiejś siły. Opowiada o tym policjantom, którzy znajdują go koło drogi. Powiadamia o swoich domysłach rodziców, dziennikarzy i inne osoby. Ksiądz Pool przekonuje go, że to jest opętanie przez diabła. Główny bohater w końcu postanawia powiedzieć Książkę czyta się w miarę szybko. Jak już wspominałam - przypomina "Intruza", ale tylko troszeczkę. Jestem zmotywowana do wyszukania informacji na temat powieści, które samodzielnie napisał David Levithan. Chcę w ten sposób zaspokoić ciekawość, a przy okazji liczę na intrygującą lekturę.
Polecam wszystkim dzieło pisarskiego duetu, bo "Każdego dnia" to powieść godna uwagi. prawdę. Pojawia się jednak ktoś, kto wszystko komplikuje.
Książkę czyta się w miarę szybko. Jak już wspominałam - przypomina "Intruza", ale tylko troszeczkę. Jestem zmotywowana do wyszukania informacji na temat powieści, które samodzielnie napisał David Levithan. Chcę w ten sposób zaspokoić ciekawość, a przy okazji liczę na intrygującą lekturę.
Polecam wszystkim dzieło pisarskiego duetu, bo "Każdego dnia" to powieść godna uwagi.


Recenzja dla:


Publicat S.A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...