poniedziałek, 20 kwietnia 2015

„Odłamki”- Ismet Prcić

Coraz częściej decyduję się na czytanie i kolekcjonowanie powieści historycznych. Ostatnio zabrałam się za obsypaną nagrodami debiutancką książkę „Odłamki” Ismeta Pricića.

Z debiutami często jest tak, że lepiej nie mieć zbyt wielkich wymagań względem utworu. Jednak tym razem chodzi o debiut doceniony na skalę międzynarodową, więc automatycznie pojawiają się konkretne oczekiwania.


Książka jest autobiograficzna. Składają się na nią odłamki wspomnień, które przeplatają się z losem żołnierza doświadczającego okrucieństw wojny. Chodzi o bardzo krwawy konflikt w Bośni i Hercegowinie, który przyczynił się do śmierci dziesiątek tysięcy ludzi. Ta powieść była dla autora sposobem na poradzenie sobie z traumą poprzez zebranie odłamków własnego życia.

„Odłamki” są napisane językiem dosadnym, który jest odpowiedni dla opisów wojny, nie ma tu miejsca na wyszukane słowa.
Powieść czyta się w bardzo szybkim tempie, bez przerw, aż do końca. Opisy ukazujące okrucieństwo wzmagają falę wywoływanych przez powieść emocji.
Wydarzenia opisane przez autora nie są chronologiczne, narracja się zmienia, co na początku powoduje mały zamęt w czasie lektury. Również pozwoliło mi to bliżej poznać autora powieści.

„Odłamki” ukazują istotę wojny, która wprowadza ogromny chaos na gruncie publicznym i osobistym. Pokazuje też, że bardzo ciężko jest pozbierać się w sobie, gdy przeżyło się to wszystko na własnej skórze.
Wojna to słowo ostatnio bardzo często powtarzane wszędzie w odniesieniu do konfliktu na Ukrainie. Tylko nieliczni spośród nas wiedzą, jak naprawdę wygląda wojna, reszta zna ją tylko z gazet, internetu, historii czy telewizji. Obyśmy nie mieli okazji przekonać się na własnej skórze, jak to jest.
„Odłamki” uruchamiają w czytelniku ogromne emocje i zmuszają do głębokich refleksji. Książkę trzeba przeczytać, chociaż temat jest trudny. Powieść czyta się szybko, polecam, bez zbędnego rozciągania opinii nie jest to potrzebne.

Książka jest autobiograficzna. Składają się na nią odłamki wspomnień, które przeplatają się z losem żołnierza doświadczającego okrucieństw wojny. Chodzi o bardzo krwawy konflikt w Bośni i Hercegowinie, który przyczynił się do śmierci dziesiątek tysięcy ludzi. Ta powieść była dla autora sposobem na poradzenie sobie z traumą poprzez zebranie odłamków własnego życia.

Recenzja dla:


Sine Qua Non





1 komentarz:

  1. Czytałam, zachwycałam się - pokochałam i siedziało w mojej głowie długi czas.
    http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...