wtorek, 16 grudnia 2014

"Na wojnie nie ma niewinnych" - [ Dora Wilk 6] - Aneta Jadowska

Czytać trzy książki praktycznie na raz w ekspresowym tempie to niezły wyczyn. Tym razem czytałam powieści: "Egzorcyzmy Dory Wilk", "Na wojnie nie ma niewinnych" i "Chłopcy 3. Zguba". Całość z pewnością tworzy ciekawy zestaw. Teraz pierwsze skrzypce należą do dzieła zatytułowanego "Na wojnie nie ma niewinnych". To szósty i ostatni (aż chce się w tym miejscu krzyczeć o więcej) tom przygód Dory Wilk, której geny to niezły koktajl różnorodności.

Na wojnie nie ma niewinnych

Nasza wiedźma jak zwykle ma pełne ręce roboty. Tym razem chodzi konflikt z Brunonem - przywódcą wilków z Thornu, z którym od dawna się nie dogadywała. Varg zostaje porwany przez Thornowego Alfę w czasie jej przygody w piekle. Gdy tylko się o tym dowiaduje, postanawia odnaleźć cześć jej stada, różnorakiej rodziny oraz partnera jej wilczycy. Po drodze trafia na miejsce nielegalnych walk zmiennych, których siłą werbuje lokalny alfa. Dowiaduję się też, że dotychczasowi sprzymierzeńcy już nimi nie są oraz o tym, że Brunon złożył skargi nie tylko Starszyźnie, ale też Dłoni - pełniącej funkcję sprawiedliwych sędziów w wilczym świecie.
Fany też jest w tarapatach z winy wilka.
Anioł również ma ręce pełne roboty przez sprawę z pyrką i nie tylko. W tej sprawie również Dora odgrywa swoją rolę, kiedy uświadamia Gabe'a.

Brunon zasłużył na dobrą nauczkę, ale czy ją dostanie? Wiadomo, że Dora spali wszystko, co napotka, byle tylko uratować to, co dla niej ważne - rodzinę.

Aneta Jadowska kolejny raz pokazuje, że potrafi pisać tak, aby można było płynąć z akcją, świetnie się bawić i nie tylko, a to wszystko za sprawą świata Dory Wilk i jej kompani. "Na wojnie nie ma niewinnych" to powieść zawierająca ponad pięćset stron, potrafi całkowicie oderwać człowieka od rzeczywistości (zazwyczaj tej szkolnej, jak w moim przypadku, tak już ze mną bywa przy dobrych tomiszczach).

Uważam, że treść książki jest dopracowana, okładka jest odpowiednia do zawartości. Jednym słowem - jest to dopieszczone dziecko autorki. Czekam na kolejne powieści, a tymczasem ta idzie na półkę do strefy vip, obok "Chłopców". Polecam, lecz zakończę ostrzeżeniem. Ta powieść może totalnie pochłonąć czytelnika. 



Logo Fabryka Słów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...