niedziela, 5 października 2014

"Ostatni dzień lata" - Joyce Maynard

Ostatnio pisałam o powieści o młodzieżowej tematyce, tzw. mojej odskoczni od poważniejszych gatunków np. kryminałów. Tym razem czas na wzięcie na warsztat powieści o życiu. Jest nią " Ostatni dzień lata" Joyce Maynard, o której teraz więcej napiszę.

Joyce Maynard jest autorką kilkunastu książek oraz niezliczonej liczby esejów i felietonów, często poruszających temat rodziny. Znana jest z bardzo otwartych opowieści o swoim życiu. Jej bestsellerowe wspomnienia "At Home in the World" zostały przetłumaczone na 12 języków. Mieszka w Mill Valley w Kalifornii. Jej najnowsza powieść w Polsce ukaże się w 2015 roku.

Okładka książki Ostatni dzień lata


W miasteczku Holton Mills w stanie New Hampshire mieszka trzynastoletni chłopiec wraz z matką, a jego ojciec ma drugą rodzinę. Wielkimi krokami zbliża się koniec wakacji i lata, a także długi weekend z okazji Święta Pracy, który według prognoz ma być upalny. Henry jest samotnikiem, spędza czas na oglądaniu telewizji, czytaniu książek i fantazjowaniu. Jego towarzyszą jest rozchwiana emocjonalnie matka, bardzo długo żyjąca samotnie od czasu rozwodu. W czwartek przed długim weekendem wszystko przewraca się do góry nogami: w supermarkecie tajemniczy meżczyzna, który ma zranioną nogę, prosi Henry'ego o pomoc.
Kolejne dni w życiu chłopca są najważniejszą dla niego lekcją od życia.
Henry poznaje ból zazdrości i doświadczy konsekwencji zdrady. Pojmie też, że dobro naszych najbliższych jest ważniejsze od naszego oraz że na prawdziwą miłość trzeba i warto poczekać.

Czy historia chłopca i jego matki będzie miała szczęśliwe zakończenie?
Tego nie zdradzę z wiadomych względów.

Gdy zabrałam się za lekturę, to po przeczytaniu kilku pierwszych stron nie byłam zachęcona do dalszego wgłębiania się w opisaną tam historię. Mimo tego, po kilku dniach odpoczywania od tej powieści, zabrałam się za kolejne strony. Z początku wręcz zasypiałam w trakcie czytania, lecz przy wspomnianym drugim podejściu lektura szła mi gładko aż do samego końca.

Autorka wnikliwie opisuje emocje bohaterów w każdej opisywanej sytuacji, ich wzajemne relacje oraz luźne wyobrażenie przyszłości przez Henry'ego. Powieść jest napisana prostym językiem, po prostu bez owijania w bawełnę. Opisane są z życia wzięte wydarzenia, które mogłyby dotyczyć każdego z nas. Jeśli ta powieść po rozpoczęciu lektury wyda wam się nudna, najlepiej przeczekać ten moment i czytać dalej, bowiem książka niesie ze sobą refleksje. Polecam. 

Recenzja dla:

Muza S.A.

1 komentarz:

  1. Słyszałam już wiele o niej. Zwłaszcza.dobrego i chętnie bym ją przeczytała. Miałam taką możliwość, ale przez swoje roztargnienie, nie skorzystałam z tej okazji i bardzo żałuję :(

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...