piątek, 17 października 2014

"Dziesięć kawałków" - [Stephanie Plum#10] - Janet Evanovich

Ostatnio bardzo dużo czytam, po skończeniu jednej książki szybko przechodzę do następnej. Aktualnie dużo jest wśród nich tych, których nie lubię i nie polubię za nic na świecie. Na pierwszym miejscu mojego prywatnego antyrankingu znajduje się "Technologia i towaroznastwo" czyli podręcznik do nauki przedmiotu zawodowego, którego bardzo nienawidzę. Od pewnego czasu w moim życiu prawie nie ma miejsca na poznawanie nowych powieści dla relaksu i przyjemności. Nie poddam się jednak, bowiem niesamowicie wciągnęło mnie prowadzenie bloga, to jest taka moja "wczesna praktyka zawodowa". Niektórzy nie dowierzają, że przy tylu rzeczach, którymi się zajmuję, mam czas na życie towarzyskie i nie brakuje mi do tego energii, chociaż mam słabe zdrowie. Uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych dla dobrze zorganizowanego człowieka.
Jestem człowiekiem uzależnionym od czytania. Ten pozytywny nałóg warto pielęgnować i rozwijać, więc ostatnio tworzę recenzje wszystkiego, co mi wpadnie w ręce. Muszę przyznać, że duża ich część pozostanie tylko tu wspomniana i raczej nigdy nie ujrzy światła dziennego. Doszło już do tego, że bez książki nigdzie się nie ruszę, a jak czytam cykl powieściowy, to wolę mieć wszystkie części pod ręką. Jedną z tych serii jest ta o Śliwce i to o niej zaraz (nareszcie) zacznę pisać, a konkretniej o 10 tomie, który jest zatytułowany " Dziesięć kawałków" i nadaje się na odstresowanie.



"- Najbardziej niesamowite jest to, że nie tylko pachniesz jak Komandos, ale nawet zaczynasz wyglądać jak on - powiedziała Lula.
- Właśnie - zaintertesowała się Connie. - Jakim cudem pachniesz jak Komandos?
- Kupiłam taki nowy żel pod prysznic. Pachnie zupełnie jak Komandos. - No i czy ja nie potrafię kłamać?
- Kupię sobie pięć litrów - powiedziała Lula. - Jak się nazywa?
- Bulgari."


" - Powiedziałem, że nie ma finansowego uzasadnienia dla twojego bezpieczeństwa. Ale prawdę mówiąc, jesteś stałą pozycją w moim budżecie.
Poszłam za nim do sypialni i patrzyłam, jak sprawdza pistolet i przypina kaburę.
- Mam cię wpisaną pod "rozrywka" - powiedział Komandos, wkładając do kieszeni pieniądze i karty kredytowe. - Ta robota jest bardzo stresująca, a ty jesteś komediowym urozmaiceniem dla całej mojej ekipy. No i mam odpis od podatku.
Otworzyłam szeroko oczy, a brwi podjechały mi na czoło. To nie brzmiało jak komplement.
- Komediowym urozmaiceniem?
Komandos posłał mi jeden ze swych rzadkich pełnych uśmiechów.
- Lubię cię. Wszyscy cię lubimy. - Złapał mnie za przód koszuli, podniósł nad podłogę i pocałował. - Prawda jest taka, że cię kocham... na swój sposób. - Postawił mnie i ruszył do wyjścia. - Miłego dnia. I pamiętaj, jak tylko wyjdziesz z tego mieszkania, od razu zobaczą cię kamery. Kazałem cię potraktować paralizatorem, gdybyś chciała opuścić budynek.
I zamknął za sobą drzwi."


W tym tomie Stephanie jak zwykle pakuje się w niezłe tarapaty. Tym razem wszystko zaczyna się od wyjścia na lunch, który kończy się wybuchem jej samochodu. Nasza bohaterka widzi twarz sprawcy wybuchu i kradzieży w sklepie, który okazuje się gangsterem, a po tym wydarzeniu zaczynają krążyć plotki, które pogarszają sytuację. Idealnym miejscem na kryjówkę wydaje jej się mieszkanie Komandosa, które jest tymczasowo puste. Wkrótce jednak pojawia się właściciel i wcale nie jest zaskoczony tym, kogo zastaje w apartamencie, lecz jak to zazwyczaj wszystko co związane z Komandosem ma swoją cenę. Od razu wypytuje o wszystkie znane szczegóły sprawy.

Co Komandos zrobi z informacjami, które otrzyma od łowczyni?
Czy Stephanie musi być cały czas bardzo ostrożna?
Odpowiedzi znajdziecie na ostatnich stronach powieści.

Janet Evanovich to amerykańska pisarka powieści kryminalno-sensacyjnych. Napisała między innymi składający się z kilkunastu tomów cykl o przygodach Stephanie Plum - łowczyni nagród. Jej powieści są napisane w stylistyce sensacyjnej i humorystycznej.
Uważam, że powieść kipi humorem, a akcja jest odpowiednio wartka. Książka wciąga tak bardzo, że szybko dotarłam do końca. Polecam.

" - Dziecino - powiedział Komandos"



1 komentarz:

  1. A ja chyba spasuję i podziękuję, ale nie przeczytam. To nie dla mnie. Ale dzięki za recenzję. I dodało się do obserwujących, by wiedzieć o najnowszych recenzjach.[ Aleja Recenzji ]

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...