poniedziałek, 8 września 2014

„Po szóste nie odpuszczaj” - [Stephanie Plum #6] - Janet Evanovich

Wcześniej pisałam o dwóch innych tomach przygód Stephanie Plum. Teraz piszę o kolejnym, niestety nie jest to „Złośliwa Trzynastka”, lecz o niej też na pewno napiszę. Dzisiejsza recenzja dotyczy wcześniejszego tomu zatytułowanego „Po szóste nie odpuszczaj”.


Stephanie Plum - Po szóste nie odpuszczaj

Janet Evanovich mieszka z mężem w New Hampshire, niedaleko Dartmouth Collage. Jak sama podkreśla, to idealne miejsce na pisanie książek o dziewczynie z New Jersey.

Stephanie Plum tym razem, oprócz zwyczajowej pracy łowcy nagród, podejmuje się tropienia Ns-ów. Z ciekawości przyjeżdża na miejsce podpalenia i zamordowania handlarza bronią – tego zabójstwa nie zarejestrowały kamery w budynku.
W czasie poszukiwań Komandos, trener i mentor Stephanie, zostaje głównym podejrzanym policji. Później okazuje się, że nie tylko gliniarze chcą go dopaść. Do poszukiwaczy dołącza kuzyn Steph, Vinnie. Z czasem grupa poszukujących się powiększa, a łowczyni znajduje się w niezbyt ciekawej sytuacji – babcia Mazurowa się wprowadza, śledzi ją mafia z zamiarem pozbawienia palców (w ramach motywacji Komandosa do ujawnienia się).

Jak potoczą się wydarzenia? Jak wygląda finał sprawy zabitego handlarza?
Odpowiedzi na te i inne pytania otrzymacie tylko po lekturze.

Nie widzę potrzeby i nie chcę powielać opinii o książce zawartej w poprzednich recenzjach, jeżeli chodzi o warsztat pisarski autorki itd. Napiszę tylko: ŚWIETNA książka.


Miłego dnia życzę, wracam do czytania „Nomen Omen”.

2 komentarze:

  1. wiele słyszałam o tej serii, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać :P może kiedyś sięgnę :)
    pozdrawiam i zostaję na dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć, seria warta jest uwagi ;) również pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...