środa, 17 września 2014

„Koty i córki” - Helen Brown

Helen Brown to autorka bestsellerowej książki „Kleo i ja”. Napisała także powieść „Koty i córki”.Oba dzieła opisują jej przeżycia związane z kotami i trudnościami w życiu. Przeczytałam „Koty i córki” i teraz opiszę poruszaną tam tematykę.


Helen jest pogrążona w smutku z powodu śmierci kotki, która wabiła się Kleo i była czworonożną towarzyszką przez dwadzieścia kilka lat. Smutek głównej bohaterki według jej sąsiadów zaczyna przechodzić w depresję. Kobieta więc decyduje się na przeprowadzkę do nowego domu – wolnego od wspomnień.
Helen wręcz zakochuje się od pierwszego wejrzenia w jednym z proponowanych jej domów. Nosi on nazwę Shirley i już ma swoje lata świetności za sobą.
Jej mąż Philip nie jest nim równie zachwycony jak ona, lecz mimo to decydują się na wspólny udział w licytacji. Małżonek w decydującym momencie przelicytował innych, chociaż nie dysponował taką wielką gotówką. Shirley staje się ich nowym rodzinnym gniazdkiem.
Wkrótce jednak w ich życiu pojawiają się burzowe chmury. Ich dorosła już córka postanawia porzucić wszystko i wyjechać na Sri Lankę, z zamiarem wstąpienia do klasztoru. Na dodatek zdrowie Helen również nagle zaczyna się sypać i to maksymalnie – jej geny zostają „terrorystami”.

Jaki będzie koniec walki z genetycznym terroryzmem? Zwycięstwo czy przegrana?

Helen Brown napisała powieść, która opisuje stratę czworonożnego przyjaciela, wymykanie się dorosłych dzieci spod kontroli rodzicielskiej oraz pozytywne zjawisko pomagania ludziom niepełnosprawnym. Uważam, że dla równowagi powinna też pokazać, iż duża część społeczeństwa jest obojętna na los niepełnosprawnych.
Lektura jest przyjemna i całość szybko się czyta, jednak nie potrafiłam do końca „wsiąknąć” w opisaną rzeczywistość.
Z pewnością jest to ciepła i mądra powieść - doskonała dla każdego czytelnika. Polecam.


Recenzja dla:

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...