środa, 24 września 2014

"Dobra Siostra” - Drusilla Campbell

Kiedy zaczęłam czytać powieści z serii „Gorzka Czekolada”, to nie przypuszczałam, że bardzo mnie to wciągnie. Z każdą kolejną książką coraz bardziej lubię te „czekoladowe” klimaty. Tym razem z zapałem godnym książkoholika przeczytałam powieść „Dobra Siostra” Drusilli Campbell. Autorka czerpała inspiracje z prawdziwych wydarzeń i doświadczeń wielu kobiet, również tych pochodzących z jej własnej rodziny (jej matki).


Drusilla Campbell urodziła się w Melbourne w Australii, od szóstego roku życia mieszka w Stanach Zjednoczonych – obecnie w San Diego. Już od dziecka lubiła pisać. Jest cenioną i nagradzaną autorką kilkunastu książek m.in. „Blood Orange”, „Bone Lake”, „When She Came Home” i „ Little Girl Gone”.

Pewnego dnia w San Diego dochodzi do wydarzenia, które nigdy i nigdzie nie powinno mieć miejsca. Mała Merell dzwoni na policję i zgłasza, że jej mamusia chce utopić jej najmłodszą siostrę w przydomowym basenie. Podczas interwencji policji dorośli, którzy byli na miejscu, składają całkiem odmienne zeznania od tego, co dziewięcioletnia dziewczynka powiedziała przez telefon. Jej zachowanie nazywają wybrykiem i tłumaczą, że chciała wypróbować w praktyce działanie numeru alarmowego, którego dopiero się nauczyła. Dziewczynka po rozmowie z babcią postanawia dla dobra matki skłamać i potwierdzić wersję ustaloną przez resztę rodziny. Jednak to tylko wierzchołek góry lodowej problemów rodziny Duranów. Jakiś czas później ma miejsce kolejny incydent z udziałem Simon, czyli matki dziewczynek, oraz jej trzech córek, a dokładniej czterech, gdyby policzyć też najmłodszą - jeszcze nienarodzoną. Ta rodzinna tragedia przepełnia czarę goryczy.

Jak to wszystko skończy się dla Simone i jej dziewczynek? Jaki to będzie mieć wpływ na jej męża i resztę rodziny? Co będzie konsekwencją jej choroby i postępowania?


Książka, jak wspomniałam na początku wchodzi w skład serii, która mnie wciągnęła niczym wir na oceanie. Powieść przejmująco przedstawia problem dotyczący wielu świeżo upieczonych matek, ukazuje też wpływ całej sytuacji na bliskich. Ta książka może pomóc w rozpoznaniu ważnych pierwszych symptomów. Uważam, że to jest świetna książka. Polecam osobom pełnoletnim ze względu na użyte(chwilami) niecenzuralne słownictwo, chociaż mam świadomość, że opisany problem dotyczy czasami też nastoletnich matek.

Recenzja dla:

Media Rodzina

1 komentarz:

  1. Seria... niestety nie znam :( Zapowiada się ciekawie, tylko okładka jakoś do mnie nie przemawia. Pusta, nie przyciąga wzroku, nie budzi zainteresowania...

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...