Przejdź do głównej zawartości

"Układ Nerwowy" - Agnieszka Gil

Agnieszka Gil w swojej książce "Układ nerwowy" porusza problem alkoholizmu i współuzależnienia bliskich. Ukazana jest historia Magdaleny, która jest żoną alkoholika i próbuje namówić go do leczenia.
źródło: strona wydawcy
Od zawsze pasjonuje się bajkami, ale postanowiła też napisać coś dla dorosłych i tak powstał "Układ nerwowy". Zadebiutowała w antologii Wesołe historie (2004), publikuje także w lokalnych miesięcznikach. W 2008 roku ukazała się jej powieść nie tylko dla młodzieży pt. „Dziki szczaw”.
Pisarka współpracuje z redakcją serwisu dla rodziców eDziecko.pl, czasopisma dla młodzieży "Świat Matematyki" oraz redakcją miesięcznika "Pawłowice", gdzie publikuje cykl tekstów dla rodziców, wykazując, że różne przybytki niesłusznie kojarzą się z zakurzoną nudą. Zabiera swoje dzieci w ciekawe miejsca, starając się oswoić je z miastem i jego historią. Dzieli się tym później z innymi rodzicami.
Najłatwiej spotkać ją na blogu Piszę z Wrocławia (agnieszkagil.blox.pl) albo w bibliotece, gdzie prowadzi dwutorowy autorski cykl GILgotki – tematyczne spotkania dla dzieci z rodzicami, podczas których organizuje zabawy dla małych czytelników. GILgotki, czyli Agnieszka Gil zaprasza to cykl, w którym autorka gości pisarzy opowiadających o swojej pracy i ilustratorów prowadzących warsztaty plastyczne.

Historia na początku wydaje się prosta. Oto Magdalena, Szymon i Gabrysia – rodzina niczym z obrazka. On prowadzi dobrze rozwijającą się firmę, a ona wychowuje córkę, sprząta i gotuje, bo nie musi pracować. Pieniędzy nie brakuje, jedynie Szymon jest ciągle poza domem. Jest prawie idealnie i to wzbudza pewne obawy w czytelniku. Zaczyna się doszukiwać rysy, która przełamie ten wspaniały układ.
Większość zdarzeń poznajemy z perspektywy Magdaleny. W pewnym momencie dowiadujemy się, że Szymon coraz częściej wraca do domu pod wpływem alkoholu, po których nie robi awantur, jedynie zalega na kanapie, ale fakt zawsze pozostanie faktem. Kobieta na początku odsuwa od siebie myśli o ewentualnej chorobie męża, zrzuca to na ciągły stres i dużą odpowiedzialność w pracy, potem na konieczność integrowania się z klientami. Z upływem czasu bohaterce spadają przysłowiowe klapki z oczu i zaczyna dostrzegać szarą rzeczywistość. Obwinia siebie o to, że ma humory, denerwuje męża, kiedy on wraca z pracy. Myśli, że to skłoniło go do poszukiwania pocieszenia w butelce. Czy Magdalena odkryje źródło problemów męża? Co zrobi po jego odkryciu? Po odpowiedzi zapraszam do lektury tej książki.

Układ nerwowy” porusza trudną tematykę, więc nie czyta się tego jednym tchem, lecz z przystankami. Autorka stara się przedstawić problem ze wszystkich stron, choć oczywiście najwięcej ma tu do powiedzenia główna bohaterka. Nie podaje gotowych rozwiązań, jedynie nakreśla problem. Autorka przy okazji oprowadza czytelnika po zakamarkach Wrocławia, co robi z pasją i zainteresowaniem. Dzięki temu można zwiedzać miasto śladami Magdaleny i Gabrysi. Warto wspierać się mapą, żeby łatwo odnaleźć opisywane miejsca.
Na stronie 124 zauważyłam małą literówkę, jest tam napisane „nie poszedł u lekarza”, a powinno być”...do lekarza”. Oczywiście literówki każdemu mogą się zdarzyć, więc to jest tylko mała informacja dla wydawcy, że owa wada wkradła się do druku. Polecam książkę tym, którzy są zainteresowani problematyką rozpoznawania uzależnień.

Recenzja dla: 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Dziennik cwaniaczka. Zezowate szczęście" - Jeff Kinney

Teraz napiszę o kolejnej książce dla milusińskich. Tym razem jest to „Dziennik cwaniaczka. Zezowate szczęście”. Autorem jest Jeff Kinney. Powieść ma nieco ponad 200 stron.

Aktualności ! :)

Wczoraj miała miejsce premiera powieści wydanej przez Fabrykę Słów, jeśli ktoś z Was czyta książki tego autora to już jest w sprzedaży kolejna ;)


„Tak wygląda szczęście” Jennifer E. Smith

Każdy z nas ma unikalną definicję szczęścia, bowiem każdy człowiek przeżywa swój czas zupełnie inaczej. Inne są wybory, najszczęśliwsze chwile, inny sposób spędzania wolnego czasu. Dla mnie szczęściem są spokojne wieczory na świeżym powietrzu z dobrą kawą w ręce i szklanką wyśmienitej kawy obok. Pisanie recenzji, wierszyków, planowanie, wyobrażanie sobie przyszłości. Uważam, że warto cieszyć się każdą chwilą, błahostką, spotkaniem, sukcesem, przygodą z bohaterem z ulubionym bohaterem z ulubionej powieści. Targi, spotkania, ploteczki, głupie wymiany zdań z przyjaciółką, wspólne śpiewanie i oczywiście przyjemna lektura na początek i zakończenie dnia... tak wygląda szczęście.
A teraz przejdę do powieści, której główna bohaterka ma 17 lat i nazywa się Ellie. Mieszka w małej, nadmorskiej miejscowości, w stanie Maine. Sporadycznie wyjeżdża z tej niewielkiej mieściny, która przed sezonem letnim jest spokojna, lecz w wakacje robi się wszędzie gwarno z powodu przybywających zewsząd turystów.…