Przejdź do głównej zawartości

„Czerwony Kapitan” - Dominik Dán

Czasami jest tak, że dodatki i wykończenia psują cały efekt finalny. Niestety, jest też tak z „Czerwonym Kapitanem” Dominika Dána. Książka zapowiadająca się na niezły kryminał ery postkomunistycznej została zmiażdżona przez przytłaczający wątek tajemnic kościelnych. W efekcie końcowym otrzymaliśmy lekturę lekko „niestrawną”.

Podgląd


Fabuła rozpoczyna się obiecująco. W trakcie przebudowy cmentarza robotnicy natrafiają na trumnę skrywającą mroczną tajemnicę. Zmuszeni na zbadanie niezwykłej sprawy policjanci z brygady kryminalnej natrafiają na trudności w postaci zmowy milczenia hierarchów kościelnych, jak i własnych przełożonych. Sama sprawa kryminalna jest nietypowa, ponieważ od początku wiemy, bądź domyślamy się kto zabił. Bardziej zastanawiamy nad tym, co było motywem zbrodni i tajemnicą, której nie zdradziła ofiara. Jednak jej rozwiązanie jest rozczarowujące i przyznam, że mi się nie podobało.

Nawet dość zaskakujący i nie do końca jednoznaczny finał nie ratuje powieści. Do zalet można zaliczyć natomiast żywe,”wielowymiarowe” postacie oraz klimat Słowacji postkomunistycznej. Pozwalają one wczuć się w pierwszą połowę książki i jakoś przebić się przez jej drugi kawałek, psujący efekt całości.


Dominik Dán miał szansę stworzyć książkę lepszą wykorzystując potencjał tkwiący w kryminale rozgrywającym się w epoce postkomunistycznej. W rzeczywistości napisał książkę, którą można przeczytać, ale niektórym czytelnikom (mnie) przyjdzie to z pewnym trudem, spowodowanym niesmakiem. 


Recenzja dla :

Media Rodzina

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Obłędna szesnastka" - Janet Evanovich

Stephanie Plum to wykreowana przez Janet Evanovich bohaterka cyklu powieści sensacyjno-humorystycznych. Seria ma już szesnaście przetłumaczonych tomów, a każdy z nich można czytać odrębnie. Przeczytałam każdy z nich, czasem nawet po dwa razy.

"Charlotte i pierwsza miłość" - Nele Neuhaus

Po przygodach łowczyni nagród, czas na Charlotte i jej konia, który nazywa się Won Da Pie. To już czwarta część cyklu książek o dziewczynie kochającej konie, napisana przez Nele Neuhaus, która jest też autorką uwielbianych przeze mnie kryminałów. „Charlotte i pierwsza miłość” potraktowałam jako odskocznię od bardziej wymagających lektur, pogrążyłam się w lekturze dla relaksu. W tym tomie nasza Charlotte i jej koń, oprócz oczekiwania na przeprowadzkę do nowej stadniny, mają okazję wystąpić na pierwszych swoich zawodach. Jak im pójdzie? Dziewczyna również nawiązuje mocniejsze więzi z Katie oraz szczególną z Simonem, jednak kłóci się bardzo często ze swoją najlepszą przyjaciółką Doro. Znają się od dziecka, więc jest zaskoczona jej zachowaniem. Jednak Charlotte, mimo sprzeczek z Doro, nadal dzielnie walczy o stadninę i jej przyszłość. Grupa ludzi chce zmienić charakter stadniny na model skupiający się na jednej dziedzinie jeździeckiej. Na najbliższym zebraniu rady rozstrzygn...

„Szamańskie Tango”

Już dawno chciałam napisać o książce „Szamańskie tango” Anety Jadowskiej.  Jednak skutecznie  przyblokowała mnie rekonwalescencja pooperacyjna. Potem przeszkodą był półpasiec, który na koniec roku na chwilę odpuścił.  To była szansa na samorealizację poprzez czytanie i pisanie. „Szamańskie Tango” to drugi tom cyklu szamańskiego, którego akcja (tak jak w cyklu o Dorze Wilk) toczy się w Toruniu i w alternatywnym Thornie. Książka opisuje losy Witkacego i jego nastoletniej córki, która poznaje swojego ojca oraz uczy się bycia szamanką. W tym tomie Witkacy musi rozwikłać kolejną, w swojej policyjnej karierze, zbrodnię. Jednak znalezienie rozwiązania sprawy wydaje się być łatwiejsze, niż poskromienie butnej nastolatki. Na dodatek jest jeszcze pewien Sęp, który również miesza w życiu policjanta, co wprowadza jeszcze więcej chaosu. Witkacy nie ma innego wyjścia, musi zapanować nad tym bałaganem... Książka jest idealnym poprawiaczem nastroju. Zbyt szybko się...