piątek, 13 czerwca 2014

Historia bez czytania podręczników szkolnych? "Zapach miasta po burzy" Olgierd Świerzewski

Swego czasu napisałam, że wolę omijać debiutanckie książki polskich pisarzy. Jednakże ostatnio zrobiłam się trochę bardziej tolerancyjna i daję szansę przeróżnym publikacjom, a przy okazji już nie ograniczam się tylko do moich ulubionych gatunków literatury. Dzięki temu dałam szansę powieści „Zapach miasta po burzy”, której autorem jest Olgierd Świerzewski. Jest to książka z gatunku literatury political fiction oraz debiut autora. A teraz przejdę do szczegółów.


Okładka książki Zapach miasta po burzy


Olgierd Świerzewski jest doradcą mistrzów szachowych i dlatego nie dziwi fakt, że głównymi bohaterami są u niego najlepsi gracze, którzy śmiertelnie poważnie traktują rozgrywki na małej planszy.
Oleg Antonow jest młodym szachistą, ale szybko robi karierę i dostaje się do elity. Z kolei Anatolij Romancew jest od dawna arcymistrzem szachowym. 
Pierwszy raz spotykają się na wielkim turnieju o tytuł mistrza świata.
Obaj poznają młodziutką Tatianę, która staje się coraz bardziej znaną aktorką filmową. Walczą o nią, a także o sławę i pieniądze. Ich bronią są figury na szachownicy, a każdy ich ruch na planszy jest relacjonowany przez komentatorów sportowych.
Opisywanie rywalizacji między geniuszami królewskiej gry jest w tej książce pretekstem do pokazania historii Związku Radzieckiego od 1979 roku aż do początku XXI wieku.
Przy okazji mamy możliwość poznania mentalności Rosjan, siły ich patriotyzmu i czym są dla nich szachy. Naturalnie przyswajamy sobie też zasady tej gry, a z pewnością niektórzy czytelnicy dzięki tej lekturze zapragną grać amatorsko lub nawet profesjonalnie.
W tym miejscu zacytuję fragment, który świetnie oddaje klimat powieści:

"-Znasz mnie, nie mogłabym mieszkać nigdzie indziej - odezwała się po jakimś czasie kobieta - Nie umiałabym nigdzie płakać tak jak tu. Nie dlatego, że jestem nieszczęśliwa, ale dlatego, że wzbiera we mnie tęsknota... I wtedy myślę, że przecież dookoła jest Rosja, jak okiem sięgnąć, od morza po zieloną tajgę, po południowe stepy i góry Kaukazu. I wiesz? Wówczas mój oddech staje się spokojniejszy, czuję, ze jestem w miejscu, w którym być powinnam. I już mnie nic nie martwi. Nie martwią mnie rzeczy, o których opowiada ojciec, nie martwi mnie los przyjaciół, którzy wybrali emigrację, nie martwią mnie słowa bez znaczenia, które słyszę co dzień. Jestem z Czajkowskim, Rachmaninowem, Szostakowiczem czy Musorgskim, przenikają mnie, słyszę ich muzykę, słyszę słowa Lermontowa, Puszkina, Achmatowej"
Książka jest napisana klarownym językiem. Czytanie pierwszych stron szło mi bardzo opornie, lecz szybko zaaklimatyzowałam się w tym świecie fikcyjnych mistrzów szachowych. Niektóre opisy w tej powieści są tak piękne, że pozwalają świetnie działać wyobraźni.
Oto przykład:
"W nocy spadł gwałtowny deszcz, który niczym orkiestra symfoniczna uderzył z siłą w kotły, zagrzmiał sekcją dętą, rozwinął przenikliwie i gwałtownie szybkie partie strunowe, poczynając od staccato i stopniowo przedłużając dźwięki, by równie szybko i gwałtownie zamilknąć, pozostawiając po sobie jedynie niepowtarzalny zapach, który wzbudził w Oldze Lwownie tęskny ucisk w piersiach. To był zapach czerwcowej Moskwy, pełnej sprzeczności, wielkiej i surowej, a jednocześnie promieniującej domowym ciepłem, duszącej potęgą i uwodzącej delikatną, orzeźwiającą nutą miłości i marzeń, alkoholowego upadku i artystycznych uniesień."
Uważam, że autor wykreował bohaterów, którzy mogą się wydawać bardzo autentyczni. Jeśli kochają, to miłością ogromną. Gdy nienawidzą, to bez zmiłowania. Są pełni pasji, namiętności, kochają swoje rodziny. Każdy z nich jest ciekawy, osobliwy i intrygujący. Według mnie najważniejszymi kwestiami w tej powieści są losy ZSRR aż do jego rozpadu, kiedy to kraj ów okazuje się być kolosem na glinianych nogach. Lektura tej książki to dobry sposób na przyswojenie historii bez szkolnych podręczników.


Recenzja dla:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...