niedziela, 22 czerwca 2014

Co jest potrzebne do rozwiązania sprawy z przed dziesięciu lat? Tak niewiele... "Jeszcze tylko jeden nieboszczyk" Ramiro Pinilli

Jeszcze tylko jeden nieboszczyk” autorstwa Ramiro Pinilli to kryminał z popularnej serii „Gorzka Czekolada”. Głównym bohaterem jest Sancho Bordaberri czyli księgarz, który posiada wszystkie cechy potrzebne dobremu autorowi książek. Chodzi przede wszystkim o to, że ma głowę pełną pomysłów, inspirację czerpie z dzieł popularnych pisarzy, a przy tym jest wytrwały w dążeniu do celu oraz odporny na porażki. Brakuje mu tylko jednego - nie potrafi przelać swoich myśli na papier. Od dłuższego czasu uświadamia go w tej kwestii wydawca. Czy w takiej powieści o pisarzu można znaleźć kryminał? Okazuje się, że jak najbardziej jest to możliwe.
Źródło: strona wydawcy

Kolejna powieść napisana przez Sancho zostaje odrzucona przez wydawnictwo. Autor zmienia więc głównego bohatera. Sancho ze zwykłego księgarza staje się Samuelem Espartą, prywatnym detektywem, mającym biuro w swojej księgarni, którą mimo wszystko nadal prowadzi. Do tego dochodzą blond sekretarka i kłopoty, dokładnie tak jak w jego ulubionych kryminałach.
Coś, co od razu przykuwa uwagę to specyficzny klimat miasta, pełnego kłamstw i tajemnic.
Akcja powieści toczy się w malutkim, rybackim miasteczku, w deszczowej atmosferze oraz z zadymionymi barami. Książka jest napisana z przymrużeniem oka.
Autor uknuł ciekawą intrygę, z miejscem na morderstwo udane zaledwie w pięćdziesięciu procentach ( przed dziesięcioma laty zginął jeden z bliźniaków, nielubianych w miasteczku). Lecz historia ta to tylko punkt wyjścia. Zmiana zachodząca w bohaterze podczas odnajdywania sensu swojego życia jest bardzo realistyczna. Samuel według mnie jest postacią, która spokojnie mogłaby być prawdziwa. Każdy początkujący pisarz i wielbiciel gatunku może się z nią identyfikować.
Powieść ma dużo odniesień do rządów Franco i falangistów. Pisarz nie mógł pisać wprost o swoich poglądach politycznych zrobił, to więc umieszczając w książce bohatera, któremu nadał cechy pozytywne i negatywne, zostawiając ocenę czytelnikowi.
W „Jeszcze tylko jeden nieboszczyk” nie ma postaci sztucznych, bez wyrazu. Trudno tu ocenić zarówno służbistę, jak i Samuela. Każdy ma swoje motywy, ich życiowe wybory ważą się nie tylko na nich samych.
Powieść Ramiro Pinilli jest uniwersalna, zabawna, nawiązująca do klasyków, wzruszająca i prawdziwa.
Książka ma okładkę, która nawiązuje do treści, jednak bez znajomości treści jest to tylko obraz nie wyrażający konkretnego przekazu. Czytelnik może jedynie pozwolić swojej wyobraźni na domysły, co do treści po tej perfekcyjnie dobranej okładce.
Podczas lektury natrafiłam tylko na jeden mały błąd w druku, który nie przeszkadza w czytaniu, ale jest i uważam, że warto o nim wspomnieć, bowiem ułatwi to wydawcy poprawienie tego minimalnego defektu i uzyskanie pozycji doskonałej w każdym calu. A o to właśnie chodzi. Wspomniany przeze mnie, naprawdę minimalny błąd w druku znajduje się na 92 stronie:
„ - Wydajesz, się zadowolony, że mają cię na oku – fiuka”.




Za książkę dziękuję :

Media Rodzina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...