Przejdź do głównej zawartości

Bóg kłamstwa... Powraca z hukiem "Kłamca 2,5 Machinomachia" Jakub Ćwiek

Tym razem napisałam o książce „Kłamca 2,5 Machinomachia” Jakuba Ćwieka, której powstanie nie było planowane przez autora. Znajdują się w niej dwa opowiadania i nowelka oraz zasady gry "Kłamcianka". Książka ma jedynie około 190 stron, ale dlatego, że jest tylko dodatkiem do gry. Zazwyczaj ten pisarz tworzy dłuższe dzieła.

- Ten, kto pisał ten skrypt - mruknął Jerome - musiał wyćpać chyba wszystkie dragi świata.”
źródło strona wydawcy

Nic tu dodać, ani ująć. Gdy przeczytałam to zdanie nasunęła mi się jedna myśl: autor tym jednym konkretnym zdaniem podsumował książkę i pracę w nią włożoną. To zdanie wystarcza, abyśmy pojęli, jak niesamowity był pomysł pana Jakuba na Machinomachię. Rozmach jak w amerykańskim filmie, cudowny słowiański cynizm, mitologiczne zawiłości oraz zwroty akcji. To przepis na powieść idealną. Jest to również gotowy scenariusz na film godny Oscara.

Nowy Kłamca to znakomity powrót, który aż się prosi o kolejne opowiadania. Pozostaje nam mieć nadzieję, że autor wcieli w życie pomysły na kilka kolejnych historii, o których wspomina we wstępie do książki.
Kłamcianka to gra, która zapewni nam wspaniale spędzony wolny czas bez telewizji czy komputera, ale co ważniejsze - to rozrywka dla całej rodziny lub grupki znajomych.

Dzięki temu w doborowym towarzystwie można zgłębić fikcyjną rzeczywistość intrygujących bohaterów. Zasady gry są bardzo proste, a karty są świetnie wykonane. To wyśmienite połączenie znakomitej rozgrywki i książki - polecam wszystkim. Warto jednak przeczytać wcześniej poprzednie części tego udanego cyklu.



Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Obłędna szesnastka" - Janet Evanovich

Stephanie Plum to wykreowana przez Janet Evanovich bohaterka cyklu powieści sensacyjno-humorystycznych. Seria ma już szesnaście przetłumaczonych tomów, a każdy z nich można czytać odrębnie. Przeczytałam każdy z nich, czasem nawet po dwa razy.

"Charlotte i pierwsza miłość" - Nele Neuhaus

Po przygodach łowczyni nagród, czas na Charlotte i jej konia, który nazywa się Won Da Pie. To już czwarta część cyklu książek o dziewczynie kochającej konie, napisana przez Nele Neuhaus, która jest też autorką uwielbianych przeze mnie kryminałów. „Charlotte i pierwsza miłość” potraktowałam jako odskocznię od bardziej wymagających lektur, pogrążyłam się w lekturze dla relaksu. W tym tomie nasza Charlotte i jej koń, oprócz oczekiwania na przeprowadzkę do nowej stadniny, mają okazję wystąpić na pierwszych swoich zawodach. Jak im pójdzie? Dziewczyna również nawiązuje mocniejsze więzi z Katie oraz szczególną z Simonem, jednak kłóci się bardzo często ze swoją najlepszą przyjaciółką Doro. Znają się od dziecka, więc jest zaskoczona jej zachowaniem. Jednak Charlotte, mimo sprzeczek z Doro, nadal dzielnie walczy o stadninę i jej przyszłość. Grupa ludzi chce zmienić charakter stadniny na model skupiający się na jednej dziedzinie jeździeckiej. Na najbliższym zebraniu rady rozstrzygn...

„Szamańskie Tango”

Już dawno chciałam napisać o książce „Szamańskie tango” Anety Jadowskiej.  Jednak skutecznie  przyblokowała mnie rekonwalescencja pooperacyjna. Potem przeszkodą był półpasiec, który na koniec roku na chwilę odpuścił.  To była szansa na samorealizację poprzez czytanie i pisanie. „Szamańskie Tango” to drugi tom cyklu szamańskiego, którego akcja (tak jak w cyklu o Dorze Wilk) toczy się w Toruniu i w alternatywnym Thornie. Książka opisuje losy Witkacego i jego nastoletniej córki, która poznaje swojego ojca oraz uczy się bycia szamanką. W tym tomie Witkacy musi rozwikłać kolejną, w swojej policyjnej karierze, zbrodnię. Jednak znalezienie rozwiązania sprawy wydaje się być łatwiejsze, niż poskromienie butnej nastolatki. Na dodatek jest jeszcze pewien Sęp, który również miesza w życiu policjanta, co wprowadza jeszcze więcej chaosu. Witkacy nie ma innego wyjścia, musi zapanować nad tym bałaganem... Książka jest idealnym poprawiaczem nastroju. Zbyt szybko się...