poniedziałek, 14 kwietnia 2014

"Arkadia płonie" Kai Meyer

 źródło "Arkadia płonie" to druga część przygód Rosy Alcantary i Alessandra Carnevare. Pierwszą część jakiś czas temu recenzowałam. Teraz miałam przyjemność zabrać mit o Arkadii w podróż do szpitala. I po przeczytaniu tej książki stwierdzam, że na pewno przeczytam całą trylogię autorstwa Kaia Meyera. 

W tym tomie przygód głównej bohaterki opisywane są od momentu zakończenia akcji w powieści "Przebudzenie Arkadii" ( poprzedniej części tego cyklu). Rosa próbuje odnaleźć się w nowej dla niej sytuacji - roli przywódczyni mafijnego klanu. Zmaga się również z coraz częstszymi przemianami w swoje wężowe oblicze, a żadnego z tych zadań nie ułatwia jej rosnące uczucie do Alessandra. Chce ona również spełnić obietnicę, którą złożyła siostrze przed jej śmiercią. W tym celu powraca do Nowego Jorku i poszukuje informacji o tajemniczej organizacji - TABULI. Podróż komplikuje się, gdy na swojej drodze napotyka amerykańskich Carnevarów, którzy nie są tak przyjaźnie nastawieni jak choćby Alessandro czy Fundling. Główna bohaterka będzie musiała stawić czoła swoim wrogom w postaci sycylijskich mafii oraz pokonać demony przeszłości, które postanowiły nie dać za wygraną. Będzie też musiała podjąć kilka poważnych decyzji związanych z prowadzeniem klanu Alcantara.

Czy Rosa spełni obietnicę daną siostrze? Czy poradzi sobie w roli głowy mafijnego klanu? Co odkryje w Nowym Jorku? Jaki będzie los jej związku z Alessandrem?

"Arkadia płonie" to kolejny tom o Rosie, w którym autor płynnie kontynuuje wątek z poprzedniej książki. Ta powieść jest napisana równie dobrze jak jej poprzedniczka. Zauważyłam błędy w druku, ale to już inna kwestia. Warsztat autora jest świetny, osobiście uwielbiam makaronizmy w jego książkach. Okładka też zasługuje, aby o niej wspomnieć, bowiem jest naprawdę świetna i pasuje do zawartości powieści. Przy okazji sprawia, że czytelnik snuje własną wersję wydarzeń, co niesamowicie pobudza wyobraźnię i pozwala porównać wizję autora ze swoim wyobrażeniem. Polecam tym, którzy czytali poprzednią część tego cyklu, a tym bardziej tym, którzy, nie zetknęli się z poprzednią powieścią.
Odsyłam przy okazji do mojej poprzedniej recenzji związanej z twórczością Kaia Meyera.



Recenzja dla: Wydawnictwo Media Rodzina.

2 komentarze:

  1. Chciałam to przeczytać ale jakoś nie mam dostępu do tej książki xd zakochanawtresci.blogspot.com zapraszam : )

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja ją dorwałam w dzień premiery i zabrałam razem z "Wszystko zostaje w rodzinie" do szpitala na miesiąc i nie żałuje, a przeciwnie czekam na kolejną :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...