niedziela, 23 marca 2014

"Dom nad jeziorem smutku” Marilynne Robinson

Uważam, że „Dom nad jeziorem smutku” to książka, która przejdzie do klasyki literatury.
Teraz czas na kilka słów o autorce. Marilynne Robinson urodziła się 26 listopada 1943 roku. W 1980 roku wydała swoją pierwszą powieść „Housekeeping”. Jej powieści były wielokrotnie nagradzane. Jej życie zawodowe jest związane z Writers' Workshop na Uniwersytecie Iowa, gdzie jest wykładowcą, mieszka w Iowa City.

Obrazek Dom nad jeziorem smutkuW powieści poznajemy dość specyficzną rodzinę, trzymającą się na uboczu czyli kobietę i jej trzy córki, które po wejściu w dorosłość postanawiają wyjechać z niewielkiego, rodzinnego miasteczka – Fingerbone, w którym zmarł tragicznie ich ojciec, a niewielkie jezioro w miasteczku przypomina o katastrofie kolejowej.
Całą historię opowiada nam Ruthie, jedna z wnuczek,którą jej matka Hellen zostawiła na ganku i odeszła. Ruth i Lucille, jej siostra, zostają sierotami i trafiają pod opiekę babci. Jest pomiędzy nimi silna siostrzana więź, jednak w przyszłości ulega ona zniszczeniu, a ich drogi się rozchodzą.
Ich babcia starała się im zapewnić wszystko.
Dziewczynki po śmierci babci zaczęły wagarować, jednak nikt w szkole nie zwrócił na to specjalnej uwagi. Pod opieką ciotki Lucille zaczęła się odsuwać od siostry, bowiem twierdziła, że idzie w ślad Sylvie – mającej naturę wędrowca osoby. Czy zostało to spowodowane pojawieniem się w ich życiu ciotki Sylvie, specyficznej osoby tak bardzo podobnej do swojej siostry, a ich matki? Jak potoczą się ich losy?
Pisarka świetnie wykreowała bohaterów. Język powieści jest... po prostu piękny, sprawia, że mimo tak małej objętości jest to lektura na kilka wieczorów, która pozostawia swój ślad w czytelniku. Barwne opisy krajobrazu sprawiają, że jest łatwiej sobie wszystko przedstawione w tej pięknej powieści wyobrazić. Autorka piszę o wartościach takich jak rodzina, miłość oraz o tęsknocie, utracie, rozstaniu i życiu. Zachęcam do zapoznania się z treścią tej książki, która porusza tak ważne kwestie dla nas. Książka ma jedynie dwieście stron z małym haczykiem, a jednak zmusza do robienia przerw na rozważanie jej treści.


Dziękuję Wydawnictwu M za możliwość zapoznania się z książką "Dom nad jeziorem smutku”.

2 komentarze:

  1. Spodobał mi się pomysł na fabułę. Śmierć, mroczne jezioro, tego typu rzeczy bardzo mnie przyciągają. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie książka wpadnie w moje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brrrrr, a ja chcialam jechać na mazury :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...